Blog

kilku naszych przyjaciół, kuzynów Paige, a nawet kolega, który uczy ze mną w liceum, poważnie rozważa nauczanie w domu swoich dzieci. Ryzykując obrazę, proszę pozwolić mi przedstawić kilka argumentów przeciwko, które niektórzy rodzice mogli przeoczyć.
Homeschooling ma pewne zalety i chętnie je rozpoznam. Oferuje rodzicom dramatyczny poziom kontroli nad edukacją ich dzieci. Dla tych, którzy obawiają się politycznych lub religijnych uprzedzeń w edukacji, pozwala rodzicom kontrolować spin (lub utrzymywać iluzję, że mogą ewentualnie zaprezentować treść bez spin w ogóle). W najlepszym przypadku może pozwolić dziecku uczyć się w znacznie bardziej przyspieszonym tempie i może spersonalizować tę edukację, aby jak najlepiej spełnić indywidualne style uczenia się dziecka określone przez osobę, która zna go najlepiej. Wydaje się idealnym rozwiązaniem pod wieloma względami. Ale tak nie jest.
widzę, że dzieci chodzą do mojej klasy, kiedy ich rodzice decydują, że muszą zacząć uczęszczać do publicznej szkoły średniej, a brakuje im niezwykłych sposobów. I jeśli myślicie, że to tylko źli rodzice, którzy w jakiś sposób zawiodli swoje dzieci, zobaczyli błąd w ich sposobach i umieścili dziecko w publicznej szkole, a zatem stanowią wadliwą próbkę, na podstawie której można ocenić nauczanie w domu w ogóle, zapewniam was: to są jedni z lepszych rodziców, z którymi się spotkałem.
uczęszczałem do małej, denominacyjnie powiązanej szkoły chrześcijańskiej dla mojej edukacji na studiach licencjackich, więc mieliśmy nieproporcjonalnie dużą liczbę uczniów do nauki w domu, a ci uczniowie wykazywali wiele takich samych cech jak ich odpowiedniki w dziewiątej i dziesiątej klasie, często w bardziej ekstremalnych stopniach. A ci rodzice też nie byli najgorszymi uczniami w domu.
najgorszymi rodzicami w domu, z mojego doświadczenia, są ci, którzy pozwalają swoim dzieciom uczęszczać do szkół publicznych, ale zapewniają bardzo małe wsparcie w domu dla swoich dzieci. Potem, kiedy te dzieci walczą, ci rodzice ze szkół publicznych dołączają do grona rodziców, którzy uczą się w domu, ponieważ uwierzyli, że szkoły zawiodły w jakiś sposób, tylko po to, aby zapewnić swoim dzieciom małą lub żadną naukę, gdy dziecko zostanie usunięte ze szkół publicznych. Pewnego razu natknąłem się na jedną z moich byłych uczennic siedzącą na jej podwórku, gdy wracałem ze szkoły do domu i zapytałem ją, dlaczego nie widziałem jej już w szkole, ponieważ wiedziałem, że nie ukończyła szkoły.
“teraz uczę się w domu” Ponieważ był to koniec dnia szkolnego, wiedziałem, że to całkiem możliwe, że spędziła dzień ciężko w pracy uczestnicząc w tych samych zajęciach, co jej rówieśnicy ze szkoły publicznej, ale widząc ją siedzącą tam, samotną, wylegującą się na trawie, nie mogłem przestać być sceptyczny i pozwoliłem, aby ten obraz zapadł mi w pamięć. W następnym roku wróciła do szkoły i wszyscy mogliśmy powiedzieć, że nie otrzymała żadnych instrukcji, a teraz jest cały rok za rówieśnikami; ponad cały rok od kiedy rzuciła szkołę, ponieważ zmagała się w pierwszej kolejności. Istnienie nauki w domu jako opcja stworzyła okoliczność, w której jej matka mogła nadużywać alei w celu zaniedbania edukacji dziecka. Dla mnie każdy rodzic, który uczy się w domu, ma obowiązek utrzymać instytucję nauczania w domu w wyższym stopniu niż tylko zapewnienie czegoś porównywalnego do Szkół Publicznych, aby zrównoważyć rodziców, którzy używają nauczania w domu jako środka do zaniedbywania swoich dzieci. Jeśli nauczanie w domu, jako instytucja, nie będzie obciążeniem dla społeczeństwa, rodzice, którzy dokonują wyboru, nie mogą zadowolić się tak dobrymi jak publiczne szkołami. Muszą zobowiązać się do bycia lepszymi.
nie spodziewam się, że każdy, kto rozważa nauczanie domowe swojego dziecka przed przedszkolem, stanie się jednym z tych niedbałych rodziców, ale jest garść obaw, o których powinni pamiętać nawet najlepsi rodzice.
przede wszystkim: edukacja. Nie mówię o Twoim poziomie wykształcenia. Możesz mieć tytuł licencjata, magistra lub doktora, ale czy studiowałeś edukację? My, nauczyciele, siedzimy i obmawiamy nasze programy edukacyjne, narzekając na ilość żargonu, który jest rzucany na nas, ale żargon jest skrótem od prawdziwych pojęć, i możemy mieć głowy wypełnione edukacyjnymi hasłami, ale są one związane ze strategiami, których nie znalibyśmy inaczej. Można czytać (oczywiście. Czytasz to), ale to nie znaczy, że znasz więcej niż jeden sposób, aby nauczyć kogoś czytać. Znasz strategię, która ci pomogła. Często uczniowie zmagają się z konkretnym przedmiotem lub konkretną klasą, ponieważ mają nauczyciela takiego jak ja, który po prostu nie może zrozumieć, dlaczego nie rozumieją informacji w sposób, który miał dla mnie największy sens. Staram się znaleźć inne strategie, ale jedną z mocnych stron edukacji publicznej (lub prywatnej, dużej edukacji szkolnej) jest to, że jeśli nie mogę znaleźć sposobu na dotarcie do ucznia, następny nauczyciel może. Przypomnij sobie konkretnego nauczyciela, który nauczył cię przedmiotu w sposób, który po prostu nie działał na Ciebie. Teraz przyznaj, że możesz być tylko tym nauczycielem dla swojego dziecka, przynajmniej w jednym przedmiocie akademickim. Jeśli jesteś jedynym nauczycielem swojego dziecka, będzie ono miało to samo doświadczenie, co ty, tylko przez całe swoje wykształcenie.
kolejna uwaga: doświadczenie. Za każdym razem, gdy udzielam lekcji, myślę sobie, jak mógłbym zrobić to lepiej następnym razem? I prawie każdego dnia myślę o jakimś małym ulepszeniu, które uczyni moje zajęcia lepszymi. Szacują, że osiągnięcie przez nauczyciela poziomu wiedzy wymaganego w danym zawodzie zajmuje siedem lat. Pod koniec naszej kariery mamy tendencję do trail off w energii, ze względu na wypalenie lub prostą, nieuniknioną biologię starości. W międzyczasie jesteśmy w najlepszej formie, ponieważ mieliśmy szansę udoskonalić naszą praktykę i uzyskać naprawdę dobre wyniki w tym, co robimy. Uczę od jakiegoś czasu (3 lata jako Ed. Asst., jeden jako student nauczyciel i sub, pięć lat we własnym pokoju) i nie czuję, że jestem tam, gdzie chcę być jako profesjonalista, ale jestem o wiele lepszy niż byłem na pierwszym roku. W rzeczywistości, w części mojego drugiego semestru nauczania kreatywnego pisania, kiedy natknąłem się na kogoś, kto zrobił to w poprzednim semestrze, przeprosiłem. Starałem się stworzyć dla nich kurs, ale nauczyłem się tak wiele w tym semestrze, którego po prostu nie mogłem przewidzieć na własną rękę, a ludzie, którzy mi go teraz odbierają, otrzymują znacznie lepszego nauczyciela. W trakcie edukacji Twojego dziecka w szkołach publicznych będą mieli kilku nauczycieli, którzy wnoszą do klasy dużo energii i nowych pomysłów, ale także nie mają doświadczenia. Będą też nauczyciele, którzy mają duże doświadczenie, ale mogą być wypaleni. I bądźmy szczerzy, będą mieli nauczycieli, którzy po prostu nie są w tym zbyt dobrzy. Ale w ciągu trzynastu lat przed studiami Twoje dziecko nie będzie miało takiego co roku. Jeśli uczysz się w domu, przynajmniej co roku będą mieli niedoświadczonego nauczyciela. Po roku nauki w pierwszej klasie będziesz niedoświadczonym nauczycielem w drugiej klasie. A twoje dziecko może mieć nauczyciela, który stwierdzi,że on lub ona również śmierdzi. Do tego czasu możecie być nawet całą trójką, idealną burzą; niedoświadczonym, niewykwalifikowanym wypaleniem.
edukacja publiczna jest często atakowana w mediach, bo mamy tych złych nauczycieli pośród nas, ale te krytyczne uwagi na ogół nie stawiają czoła prawdziwej kontroli. Spójrz na wskaźnik umiejętności czytania i pisania w USA wobec innych krajów uprzemysłowionych, a będziesz zbulwersowany. Ale spójrzcie na wzrost umiejętności czytania i pisania w procentach populacji w ciągu ostatnich stu lat, a zdacie sobie sprawę, że nasze szkoły publiczne są niesamowite. Często porównujemy się do firm, ale to fałszywe porównanie. Firmy mogą wybrać surowce, aby kontrolować jakość produktów, które produkują. Nie mamy takiego luksusu. A jednak, kiedy dostosowujemy nasze wyniki Do Rzeczy Takich jak socjoekonomika, radzimy sobie wyjątkowo dobrze. Szkoły w niektórych krajach mogą być lepsze, ale ich dzieci są bogatsze, mają uspołecznioną medycynę, mają wspólną kulturę i język, mają wystarczająco dużo jedzenia każdego dnia itp., itp. Sprawiedliwszą krytyką jest to, że płacimy naszym nauczycielom słabo, proporcjonalnie do ich wykształcenia i naszych oczekiwań wobec nich jako profesjonalistów. To prawda, i nie mówię tego tylko dlatego, że chcę premii wakacyjnej. Jeśli wiemy, że nauczyciele są w najlepszym siedem lat, powinniśmy zrobić wszystko, aby ich zatrzymać. Problem polega na tym, że chcemy trzymać się tych dobrych i pozbyć się tych złych, ale bardzo trudno jest ocenić, którzy nauczyciele są najlepsi. Wyniki testów nie mogą tego zrobić, ponieważ różni nauczyciele uczą radykalnie różne grupy dzieci, a poszczególni nauczyciele otrzymują różne grupy każdego roku. Bardziej subiektywne metody nie mogą pozbyć się złych nauczycieli, ponieważ są zbyt subiektywne. Jeden administrator może myśleć, że jestem świetny, a drugi może myśleć, że śmierdzę, i to z powodów niezwiązanych z moim występem w klasie. My, jako obywatele, nie chcemy inwestować w edukację, jeśli część pieniędzy trafi w ręce złych nauczycieli, ale my, jako nauczyciele, nie chcemy rezygnować z żadnej ochrony, jeśli nie zobaczymy poważnych inwestycji w edukację. To pat, ale przegrzewamy retorykę po obu stronach, starając się prowadzić nasze sprawy kosztem edukacji publicznej jako instytucji. Ludzie, którzy chcą większej odpowiedzialności, mówią, że szkoły śmierdzą, bo chcą pozbyć się nauczycieli. Ludzie, którzy chcą wyższych pensji nauczycieli mówią, że szkoły śmierdzą, bo chcą pokazać potrzebę rekrutacji najlepszych. Ale faktem jest, że szkoły nie śmierdzą. Jako rodzic, naprawdę jesteś tym, który najbardziej korzysta z Patu (choć jako obywatel cierpisz), ponieważ szkoły ciągle chłoną to, co konserwatywny felietonista David Brooks nazywa “modelem misyjnym”. Nauczyciele Twojego dziecka będą tam pracować tak ciężko, jak tylko mogą w tej klasie, nie dlatego, że są dobrze opłacani, ale dlatego, że dbają o uczniów. Ten model może nie być zrównoważony, jak ostrzega Brooks, ale w krótkim czasie oznacza to, że Twoje dziecko otrzymuje profesjonalne nauczanie, które nie oczekuje wypłaty zarobków zawodowych. Rozważając, czy chcesz uczyć się w domu, nie zapomnij o prezencie-koniu, który patrzysz w usta.
dla niektórych rodziców największą motywacją do rozważenia nauki w domu jest religia. Chcą mieć pewność, że nauczanie religii jest powiązane z każdą porcją edukacji ich dziecka. Z tą troską wiąże się fundamentalne przekonanie, że neutralność religijna nie istnieje; że nauczanie dziecka bez formalnego nauczania religijnego jest równoznaczne z ewangelicznym ateizmem. W niektórych przypadkach jest to po prostu nieprawda i jest to powód, aby nie uczyć się w domu. Ale w niektórych przypadkach może to być prawda, a to nadal powód, aby nie uczyć się w domu.
na niższych stopniach podstawy jakiegokolwiek przedmiotu nie zostaną zasadniczo zmienione poprzez włączenie nauczania religijnego. Tabele czasów są takie same dla Hindusów, chrześcijan, Ateistów i Mormonów. Jeśli nie chcesz uczyć swoich dzieci hard-core young-Earth kreacjonizmu, nauki również nie zostaną naruszone, a jeśli chcesz iść tą drogą, nie marnuj ich czasu na żadną naukę. I nie kupuj” inteligentnego projektu”. Ten hiper-wykwalifikowany bękart kreacjonizmu nie chodzi o naukę. W rzeczywistości nie ma żadnych naukowych twierdzeń, ale wyjaśnia to, czego nie wiemy, broniąc możliwości, że inteligentny kosmita lub magiczny jednorożec miał rękę w tworzeniu (myślisz, że przesadzam? Sprawdź to. Tak argumentowali jego główni zwolennicy w sądzie w jego obronie). Kreacjonizm wyrzuca całą naukę przez okno. Jeśli chcesz utrzymać dziecko w domu, aby je tego nauczyć, dobrze, ale bądź konsekwentny i powiedz im, że Twój telefon komórkowy jest zasilany przez bicie skrzydeł aniołów, a kuchenka mikrofalowa podgrzewa jedzenie, ponieważ magiczne wróżki są bardzo wściekłe, gdy są uwięzione w środku. Z wyjątkiem tego rodzaju nauczania, jest bardzo mało, że Twoja Religijna skłonność zmieni się w rzeczywistej treści edukacji Twojego dziecka we wczesnych klasach.
na wyższych poziomach faktycznie może zacząć coś zmieniać, a to jest powód, żeby nie uczyć się w domu. Do czasu, gdy twoje dziecko będzie w szkole średniej, podejście konkretnego nauczyciela do, powiedzmy, starego człowieka i morza, z pewnością będzie zabarwione przez ich przekonania religijne. To dlatego, że sama książka została zabarwiona przez przekonania religijne autora. Jak wszystko Szekspira. I autor podręcznika historii Twojego dziecka. Ale twoje dziecko musi nauczyć się interakcji z przekonaniami, które są inne niż twoje, nie tylko do formułowania i niezależnej opinii, co jest ważne, ale także do izolowania subtelnych uprzedzeń. Chyba, że chcesz dodać aktorstwo kalibru Oscara do swojego CV, nie możesz tego uczyć przez formalne instrukcje samodzielnie. Uczniowie muszą poznać wielu różnych nauczycieli, aby mogli poznać sposób, w jaki różni ludzie przekazują informacje.
teraz możesz myśleć, że twoja edukacja religijna wpłynie na moralne nauczanie, które twoje dziecko otrzymuje w całej szkole . To nie pasuje do mojego doświadczenia. Kiedy nauczyłeś się przekleństw, gdy byłeś dzieckiem? Kiedy po raz pierwszy powiedziałeś je otwarcie i wygodnie przy rodzicach? Założę się, że jest dystans między tymi doświadczeniami. To dlatego, że nauczyłeś się, że przed twoimi rodzicami obowiązują inne zasady. Wszyscy się tego uczą i to jest zdrowe. Pomaga nam to dowiedzieć się, że różne zachowania są odpowiednie w różnych firmach. W tym roku, w mojej klasie, zrobiliśmy ćwiczenie, w którym uczniowie mieli wymyślać przykłady homonimów. Zgadnij, który dzieciak krzyknął ” Cipka i Cipka!”i” Cock and cock!”Tak. Wcześniej uczyłem się w domu. Bo próbuje ustalić granice, które inne dzieci już znają. Jestem pewna, że nie powiedziałby tych rzeczy przy rodzicach, ale teraz musi dowiedzieć się, co zrobi wrażenie na jego przyjaciołach i jakie będą konsekwencje ze strony nauczyciela. Nie mógł się tego nauczyć w domu. I nie każ mi zaczynać od tego kolegi, którego miałem w college ‘ u, który próbował dogonić swoich rówieśników, próbując wykiwać wszystkich swoimi pijańskimi wybrykami. Osłonięcie ludzi przed dylematami moralnymi nie czyni ich bardziej moralnymi; czyni ich to mniej zdolnymi do analizowania zawiłości moralnych, które zostały odłożone, ponieważ teraz brakuje im doświadczenia, aby dokonać tych osądów. Twoje dziecko będzie narażone na rzeczy, które przerażają Cię w szkołach publicznych. Lepiej jest, aby Twoje dziecko było narażone na te rzeczy stopniowo, niż wyrzucane do świata pełnego tych moralnych dylematów bez odpowiedniego przygotowania, gdy jest na tyle duże, aby można było oczekiwać, że wie, jak sobie z nimi poradzić.
to prowadzi nas do najważniejszego powodu, aby nie uczyć dziecka w domu: Rozwoju Społecznego. Prawdopodobnie myślisz, że możesz zaangażować swoje dziecko w grupy zabawowe, drużyny sportowe, szkółkę niedzielną i wiele innych zajęć towarzyskich. Wiem, że te grupy rozwinęły się w ruchu nauczania w domu, ponieważ zauważono, że izolacja uczniów w domu zniszczyła dzieci. Zakłada się, że te nowe zmiany społeczne w nauczaniu w domu przygotują dzieci do realnego świata w taki sam sposób, w jaki robi to szkoła. Źle. Bycie w drużynie sportowej przygotowuje cię do bycia w drużynie sportowej. Szkółka niedzielna uczy, jak zachowywać się w szkółce niedzielnej. Ale jako dorosły, wspólne doświadczenie, które zapewnia wszystkim innym pracownikom w biurze ich postawy społeczne, nie pochodziło ze Szkoły Niedzielnej czy tee-ball, ale ze szkoły. Psychologowie społeczni twierdzą, że najważniejszym predyktorem sukcesu w świecie dorosłych jest inteligencja emocjonalna, zdolność do interakcji z innymi na poziomie emocjonalnym. To nie może być nauczane przez bezpośrednie instrukcje, przez mnie, przez Ciebie, przez każdego dorosłego. Uczy się tego poprzez interakcję rówieśników, zwłaszcza gdy dorosłych nie ma w pobliżu. Kiedy należy zaproponować nową, wymyśloną zasadę w grze W kickball lub four square? Ile zasad można zaproponować, zanim zostanie odrzucony jako irytujący? I jak można drażnić się, aby dać komuś znać, że jest częścią grupy, w przeciwieństwie do tego rodzaju drażnienia, które pozwala komuś wiedzieć, że chce się wykluczyć go z grupy? A jak się flirtuje? Kto nauczy Twoje dziecko flirtu? Jeśli powiesz, że to zrobisz, to po prostu obrzydliwe. Dowiedzą się tego na placu zabaw lub w szkolnym autobusie. Rozważ inne miejsca, gdzie będą musieli się tego nauczyć, jeśli będą uczyć się w domu. Filmy? Internet?
prawie każdy uważa, że jego dziecko ma ponadprzeciętną inteligencję.statystycznie około połowa z nas ma rację. Obawiamy się, że szkoły publiczne nie będą w stanie kształcić naszych małych geniuszy. Ale inteligencja to więcej niż umiejętność wykonywania trudnych obliczeń matematycznych w naszych głowach lub liczenia wykałaczek, gdy rozlane jest pudełko. W naszym domu mamy określenie dla ludzi, którym brakuje inteligencji emocjonalnej. Nazywamy ich “Sotardami”. To skrót od “upośledzony społecznie”. To nie jest pukanie do upośledzonych umysłowo. Używa terminu “opóźniony” w dosłownym znaczeniu; być spowolniony lub utrudniony wzrost. Tak jak adepci społeczni nie urodzili się w ten sposób, tak sotardowie nie rodzą się, są stworzeni. Ci, którzy decydują się na naukę w domu, muszą podjąć tę decyzję świadomi faktu, że mogą wychowywać kolejne pokolenie sotardów i że to oni byli odpowiedzialni za opóźnianie rozwoju swoich dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to Top